Fundusze inwestycyjne – zalety i wady
Fundusz inwestycyjny jest instytucją zbiorowego inwestowania, lokującą powierzone przez inwestorów pieniądze w różne instrumenty finansowe.
Nie zamierzam tu opisywać dokładnie funduszy inwestycyjnych – napisano na ten temat wystarczająco dużo i nie chcę powielać tego, co obecnie znajduje się w sieci. Chciałbym jendak zebrać w jednym miejscu najważniejsze zalety i wady inwestowania w fundusze inwestycyjne.
Zacznijmy od wad:
-
Przede wszystkim opłata za zarządzanie. Jest ona wliczona w stopę zwrotu funduszu (w praktyce oznacza to, że stopa zwrotu funduszu jest niższa o tę opłatę). W przypadku polskich funduszy jest ona horrendalnie wysoka (od 3,5 do 4% wartości aktywów rocznie), w zagranicznych funduszach wynosi około 2%. Do tego dochodzi czasem opłata manipulacyjna za nabycie i umorzenie jednostek – aby jej uniknąć, możemy nabywać jednostki za pomocą SFI mBanku lub Centrum Oszczędzania Multibanku.
-
To, że nasze pieniądze zarządzane są przez profesjonalistów i dlatego nic im nie grozi, to często mit. Należy pamiętać, że są to ludzie, którzy – jak każdy – popełniają błędy i ich decyzje inwestycyjne są często nietrafione. Poza tym, zarządzają nie swoimi pieniędzmi, zatem może nie zależeć im na stopie zwrotu funduszu tak bardzo jak uczestnikom. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że część z nich to osoby, które przychodzą codziennie do pracy od 8 do 16 aby podbić kartę obecności i nic więcej.
-
Składając zlecenie nabycia lub umorzenia jednostki uczestnictwa FIO, nie możemy być pewni ceny, po jakiej ta jednostka zostanie umorzona. Dzieje się to najczęściej w następnym dniu roboczym po złożeniu zlecenia (D+1) lub nawet później (D+2).
-
W przyadku FIO, gwałtowne umorzenie jednostek może zmusić zarządzających do sprzedaży części posiadanych aktywów (np. akcji) aby wypłacić środki uczestnikom, a to skutkuje gwałtownym spadkiem kursu tych aktywów. Taka sytuacja miała miejsce na przełomie 2007 i 2008, czyli w początkowej fazie ostatniej bessy. Pamiętajmy, że najwięksi gracze na polskiej giełdzie to TFI oraz OFE.
-
Nie mamy wpływu na politykę inwesycyjną funduszu, zależy ona od TFI oraz zarządzającego funduszem.
-
Pozostaje jeszcze słynny art. 89 ustęp 4 Ustawy o funduszach inwestycyjnych, który mówi, że „Fundusz może zawiesić odkupywanie jednostek uczestnictwa na 2 tygodnie, jeżeli w okresie ostatnich 2 tygodni suma wartości odkupionych przez fundusz jednostek uczestnictwa oraz jednostek, których odkupienia zażądano, stanowi kwotę przekraczającą 10% wartości aktywów funduszu (…)”. Co prawda nie słyszałem, żeby taki przypadek kiedykolwiek miał miejsce, ale ryzyko zawsze istnieje.
Jeśli chodzi o zalety, wśród nich możemy wymienić:
-
Dywersyfikację. Fundusz inwestuje w kilka aktywów jednocześnie, więc skutki podjęcia nietrafnej decyzji przez zarządzającego są ograniczone.
-
Możliwość inwestowania na różnych rynkach, często niedostępnych dla drobnych inwestorów. Możemy zarabiać na wzrostach akcji i obligacji rosyjskich, gruzińskich lub afrykańskich (rzecz jasna, możemy też tracić na ich spadkach). Ostatnio popularne rynki to kraje BRIC oraz tzw. emerging markets. Możemy inwestować też w surowce, waluty, bądź określony sektor gospodarki jak np. nieruchomości. Moim zdaniem jest to jedna z większych zalet funduszy.
-
Możliwość inwestowania przez osoby mające niewielką wiedzę na temat finansów – oczywiście, trzeba mieć jakieś podstawy, ale nie musimy być specjalistami, codziennie śledzić newsów ani oglądać notowań. Zakres wiedzy niezbędnej do inwestowania w fundusze określiłbym jako mniejszy niż do grania na giełdzie, lecz większy niż do inwestowania w lokaty i obligacje.
-
Nasze pieniądze są cały czas zarządzane – jeśli kupimy jednostki i zapomnimy o nich, po kilku latach możemy wyjąć nasze pieniądze, w najgorszym wypadku ze stratą. Inwestując je w spółkę giełdową ponosimy ryzyko, że spółka zbankrutuje i stracimy całość.
-
Możliwość inwestowania niewielkich kwot. W większości funduszy dostępnych w Polsce minimalna wysokość pierwszej wpłaty to kilkaset złotych, kolejne już od 50 zł. Oczywiście są też „elitarne” fundusze, w których minimalna pierwsza wpłata wynosi kilkadziesiąt tysięcy PLN.
Dlaczego, pomimo tylu wad, zainteresowałem się funduszami?
Jest to najprostszy, a zarazem jedyny dostępny dla mnie, sposób na inwestowanie w krajach BRIC (Brazylia, Rosja, Indie oraz Chiny) oraz innych rynkach wschodzących (kraje, w których od niedawna obowiązuje gospodarka rynkowa, oraz inne szybko rozwijające, np. kraje Ameryki Łacińskiej). Rynki te oferują dość wysokie stopy zwrotu oraz wykazują mniejszą korelację z rynkami krajów rozwiniętych.
Jako że posiadam dostęp do Centrum Oszczędzania Multibanku, postanowiłem wybrać fundusz dla siebie. Multibank oferuje 4 fundusze umożliwiające inwestowanie w krajach BRIC. Poniżej zamieszczam małe porównanie tych funduszy:
| Nazwa | Opłata za zarządzanie | Minimalna pierwsza/kolejna wpłata | Stopa zwrotu za ostatnie 6 m-cy |
| DWS Parasol SFIO – DWS BRIC | 4,00% | 100 zł / 50 zł | 12,61% |
| HSBC GIF BRIC Freestyle | 1,00% | 2800 zł / – | 15,39% |
| HSBC GIF BRIC Markets Equity | 2,00% | 2800 zł / – | 8,74% |
| Millennium SFIO Subfundusz BRIC USD/PLN | 2,00% | 5000 zł / 5000 zł | 12,03% |
(wiem, że większą wartość poznawczą miałyby stopy zwrotu za ostatni rok, jednak Multibank nie podaje takich danych – widocznie fundusze te są w ofercie od niedawna)
Jak widzimy w tebeli, najlepszy wynik miał fundusz HSBC GIF BRIC Freestyle, który ma zarazem najniższą opłatę za zarządzanie. Byłby on doskonałym wyborem, gdyby nie wysokość pierwszej wpłaty, która stanowiłaby dość dużą część mojego portfela. Na początek nie chciałbym inwestować tak wysokiej kwoty w jeden fundusz. Dlatego też wybrałem DWS BRIC – drugi pod względem stopy zwrotu, z minimalną wpłatą 100 zł, jednak z najwyższą opłatą za zarządzanie. Jego zaletą jest fakt, że jest to fundusz parasolowy – w przypadku spadków możemy dokonać konwersji na jeden z innych subfunduszy DWS Parasol, bez konieczności płacenia podatku Belki.
Najpopularniejszą metodą kupowania jednostek funduszy są regularne wpłaty za stałą kwotę. W ten sposób unikniemy zakupu na górce za całość kapitału. Poza tym, gdy jednostki są droższe kupujemy ich mniej, natomiast w dołkach kupujemy więcej uśredniając w dół cenę nabycia.
Dlatego też postanowiłem, że część odkładanej co miesiąc gotówki będę wpłacał do funduszu DWS BRIC. W poniedziałek pierwsze 100 zł powędruje z Eurobanku do Multibanku na zakup jednostek.
Podobne wpisy:
- Pomysły inwestycyjne na rok 2011
- Przegląd portfela 31.03.2010
- Jak grać na spadki małym kapitałem? Jednostki indeksowe miniWIG20



Ogólnie nie korzystam z usług rodzimych TFI właśnie ze względu na bardzo wyskoie prowizje. Dobrze że jest mBank który pozwala uniknąć opłaty manipulacyjnej. Inwestuje tylko w fundusze które inwestują w aktywa których ja nie mogę nabyć bezpośrednio – czyli odpadają fundusze akcji krajowych, obligacji, pieniężne. Natomiast inwestuję w fundusze BRIC i akcji krajów z azji, ameryki południowej za pomocą HSBC i WIOF. Może zmieni się trochę kiedy wejdzie w końcu fundusz ETF. Obecnie by inwestować na gpw w indeks za pomocą kontraktow potrzebna jest raczej większa gotówka.
@Markus
Moje podejście jest tu podobne, tzn. nie wpłacam do TFI które inwestują w coś, w co mogę zainwestować samodzielnie. Niestety, mój portfel jest jeszcze zbyt mały żebym mógł zainwestować w fundusze HSBC i WIOF. Dziś jednak zakupiłem pierwsze jednostki DWS BRIC.
Jeśli chodzi o inwestowanie w indeks, opisałem jak to robię w poprzednim poście. Owszem, ETF będzie ciekawą alternatywą dla opisanych certyfikatów.
Co do BRIC to najbardziej mi się tu Rosja nie podoba. Dlatego w tym przypadku inwestowałbym osobno w fundusz Indie i Chiny i osobno w fundusz ameryki południowej.
A jeszcze jedno pytanko kiedy i po jakiej cenie kupiłeś centrozap bo dopiero teraz widzę go u Ciebie w portfelu.
Centka kupiłem po 0,62 (w panelu po prawej jest widget z ostatnimi transakcjami). Myślałem że złapałem dołek ale widzę że teraz dalej spada. Żałuję trochę, że nie sprzedałem na odbiciu po 0,67.
Po wielkiej wpadce funduszy po kryzysie, przez pewien okres czasu na pewno sporo będzie można zarobić, ale trzeba być czujnym, żeby sytuacja z września 2008 się nie powtórzyła.
@Damian
Bessa jest bardzo dobrym okresem do inwestowania w fundusze akcji (podobnie zresztą jak w akcje, bo są najtańsze), oczywiście zakładając że inwestujemy długoterminowo.
Witaj,
Dodatkowo fundusz jest takim zabezpieczeniem na wypadek kiedy nam słabo idzie w inwestowaniu/spekulacji.
@App
Dokładnie, i tak też tratuję swoją inwestycję w fundusze. Będę systematycznie dokupować jednostki uśredniając w dół podczas spadków.
[...] tym czasie pojawiło się zaledwie 5 postów. Najpopularniejsze były wpisy o stop loss, funduszach inwestycyjnych oraz średnich ruchomych. Zarobki z Adsense wyniosły 3,92€, czyli średnio 1,96€ miesięcznie [...]