Ciekawe prognozy na rok 2010

Prognozy są ciekawym narzędziem w rękach ekonomistów. Nie są oni rozliczani z prognoz nietrafnych, natomiast te trafne sprawiają, że analityk-prognosta staje się chwilowym guru inwestorów (przykład: Peter Schiff – człowiek, który przewidział kryzys) do czasu najbliższej nietrafnej przepowiedni. W gruncie rzeczy analityk niewiele ryzykuje publikując prognozę, ponieważ następnego dnia może równie przekonująco uzasadnić, dlaczego się mylił :)

Natknąłem się ostatnio w Internecie na kilka ciekawych prognoz na nadchodzący rok. Pierwsza z nich należy do agencji ratingowej Moody’s, która przewiduje, że rok 2010 będzie rokiem zamieszek. Analitycy Moody’s uważają, że rosnący deficyt budżetowy w wielu krajach, zarówno rozwiniętych jak i rozwijających się, zmusi rządy do cięcia wydatków i zwiększania podatków. To z kolei może uruchomić lawinę „zamieszek społecznych”, przed którymi przestrzega agencja. Do tego spadek PKB, wzrost bezrobocia i stóp procentowych może nasilić efekt. Więcej na ten temat znajdziesz tutaj. Myślę, że jest to dość prawdopodobny scenariusz w przypadku Dubaju, Hiszpanii i Grecji (która już kilkakrotnie doświadczała zamieszek).

Kolejną ciekawą prognozą są przewidywania analityków francuskiego banku SocGen. W raporcie opublikowanym 10 grudnia (pełna wersja dostępna tutaj) przewidują oni, że wkrótce Chiny dopadnie recesja. Swoją ocenę sytuacji uzasadniają na zasadzie „historia się powtarza”. W raporcie możemy przeczytać (na przykładzie Holandii, Wielkiej Brytanii, USA, Niemiec oraz Japonii), że poprzednie kryzysy poprzedzała swego rodzaju dominacja danego kraju, bańka spekulacyjna, niska rentowność aktywów oraz ekspansja kredytowa. Te same zjawiska mają obecnie miejsce w Chinach. Prognoza ta jest dla mnie o tyle znacząca, że (skromną) część aktywów trzymam w funduszu BRIC, który z kolei inwestuje w Chinach.

Ostatnia przytoczona prognoza dotyczy sytuacji na naszym rynku. Dziennikarze Parkietu postanowili sprawdzić, o ile wzrośnie WIG20 w roku 2010. W tym celu zapytali analityków 11 domów maklerskich o przewidywane poziomy indeksów WIG i WIG20 na koniec przyszłego roku, policzyli średnią z ich odpowiedzi i wyszło im… 2542 dla WIG20 i 43684 dla WIG, czyli wzrost o 7%. Do tego typu prognoz należy podchodzić z przymrużeniem oka, jednak mogą one dać nam pewien obraz o przewidywaniach dotyczących rynków w nadchodzącym roku.

Zapraszam wszystkich do udziału w pierwszej na tym blogu ankiecie – znajduje się ona w panelu po prawej.  Pytanie brzmi: jaki jest Twój horyzont inwestycyjny? Ankieta będzie aktywna przez miesiąc, czyli do 29.01.2010.

Na koniec chciałbym życzyć wszystkim Czytelnikom i kolegom bloggerom: wysokich stóp zwrotu i dochodów z Adsense, niskich podatków i prowizji, oraz samych trafnych inwestycji, a sobie samemu większej systematyczności w pisaniu nowych postów i motywacji w nadchodzącym roku 2010.

Podobne wpisy:

  1. Podsumowanie roku 2010
  2. Moje cele na rok 2010
  3. Ciekawe spółki: Kernel

Leave a Response