Podczas hossy nie jest trudno zarobić na giełdzie. Sztuka polega jednak na tym, aby wybrać takie spółki, których akcje rosną szybciej niż inne. Zgodnie z zapowiedzią, opisuję więc dziś kilka spółek, które uważam za ciekawe i moim zdaniem, mają potencjał na wzrost w najbliższym czasie.Lotos
Na początek mój ulubieniec z WIG20. Pamiętam, gdy w lutym akcje Lotosu były po 8 zł, a ja ubolewalem, że mój kapitał spoczywa na lokacie na marne 5,5%.
Fundamentalnie spółka nadal jest niedowartościowana – obecna cena jednej akcji to około połowy wartości księgowej. Niestety, Lotos za ostatni rok wykazał stratę, jednak w oczy rzucają się ujemne przepływy z działalności inwestycyjnej, co świadczy o tym, że spółka się rozwija. Na korzyść świadczy też solidny akcjonariat, z 63-procentowym udziałem Skarbu Państwa.
Technicznie, Lotos jest nieco skorelowany z WIG20, chociaż stanowi zaledwie 1,37% indeksu. Kurs od jakiegoś czasu znajduje się w kanale wzrostowym i podąża do góry, odbiwszy się kilka dni temu od jego dolnego ogranczenia. W ruchu do góry może przeszkadzać opór w okolicy 24,90 (historyczne dołki/szczyty) oraz kolejny na 27,29 (Fibo). Zasięg wzrostów oceniam na 30 – 33 zł.
Dziś w skład portfela weszło 38 akcji Lotosu po 24,80 zł.
Jupiter
Jupiter NFI SA, dawniej 3 NFI, to narodowy fundusz inwestycyjny inwestujący w spółki deweloperskie i energetyczne. Spółka również niedowartościowana, kusi niskimi wskaźnikami C/WK=0,45 i C/Z=3,26. Dodatkowo cieszy brak zadłużenia i wysokie wskaźniki ROA/ROE na poziomie ok. 12%.
Technicznie jest trochę gorzej, bo pomimo że jesteśmy w trendzie rosnącym i wyszliśmy górą z kanału wzrostowego, ostatnie gwałtowne wzrosty mogą kusić spekulantów do realizacji zysku. Po drodze czeka też silny opór na 2,67 zł, który w przeszłości skutecznie bronił przed wzrostem. Wskaźnik RSI też znajduje się bardzo wysoko, bo około 80. Poczekam więc raczej na realizację zysków na tej spółce i postaram się odkupić taniej po korekcie.
Mieszko
Przedstawiciel przemysłu spożywczego, producent bombonierek i pralinek. Aktualnie kurs spółki niemal reprezentuje jej wartość księgową (C/WK=1,06). Pod tym względem na tle sektora Mieszko wypada nieźle, bo poniżej średniej. W oczy rzuca się dość wysokie, bo 51-procentowe zadłużenie, jednak stopa zwrotu z kapitału własnego ROE=7,04% świadczy o umiejętnym zarządzaniu lewarem.
Cena akcji Mieszka wzrosła w ostatnim czasie dość sporo, nadrabiając ponad połowę spadków ze szczytu ostatniej hossy. Kurs rysuje klin wzrostowy (przyznam, że nieco naciągany, ale nie jestem mistrzem analizy technicznej), jednak – podobnie jak w przypadku Jupitera – ostatnie wzrosty mogą skłaniać do realizacji zysków, a zakup przy górnym ograniczeniu klina może być ryzykowny. RSI też nie zachęca do zakupów. Wybicie z klina może być dla niektórych sygnałem kupna, ja jednak poczekam na korektę i wtedy być może zakupię niewielki pakiet.
Problemem może też być mała płynność spółki.
DISCLAIMER: Wszelkie publikowane na tej stronie informacje są prywatnymi opiniami autora i nie mają charakteru rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu odpowiedniej Ustawy. Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie publikowanych tu informacji.
Z mojego portfela dzięki stop loss wyleciały ostatnio akcje Noble Banku po cenie 5,36 zł. Na transakcji zarobiłem 135,87 zł (około 16%) na czysto. Jak już wspomniałem, dziś kupiłem akcje Lotosu po 24,80 zł.
Ze względu na chwilowe kłopoty finansowe byłem zmuszony “pożyczyć” sobie 750 zł ze swojego portfela inwestycyjnego. Obiecuję, że oddam jak najszybciej ![]()
Brak podobnych wpisów.




