Moje cele na rok 2010

Zacznę od krótkiego podsumowania roku 2009.

Zaczynałem w maju z kapitałem w wysokości ok. 6700 zł (dokładnej kwoty nie pamiętam, jednak odkąd zacząłem liczyć – 1.6.2009 – miałem 6787 zł). Wielkość portfela inwestycyjnego dziś wynosi 6757 zł, czyli w ciągu pół roku zanotowałem spadek o ok. 0,5%.

Obecnie ok. 60% portfela stanowią instrumenty bezpieczne (44% – lokata Meritum Zysku, 16% – rachunek oszczędnościowy w Eurobanku), 37% jest zainwestowane na giełdzie (akcje Lotosu, Ergis Eurofilms i certyfikaty UCW20AOPEN), a nieco ponad 2% to fundusze inwestycyjne (DWS BRIC). Swoich transakcji giełdowych nie opisuję szczegółowo, ponieważ ostatnio nie przynoszą mi one ani zysku, ani straty. Jeśli ktoś jest zainteresowany, lista ostatnich transakcji znajduje się w panelu po prawej stronie.

Na koniec roku 2010 planuję przekroczyć magiczną granicę 10000 zł. Zamierzam to zrobić poprzez systematyczne oszczędzanie co najmniej 10% swoich regularnych dochodów (wypłata), dokładanie do portfela dochodów z innych źródeł (bonusy, zarobki z reklam i prowizje z programów partnerskich – jeżeli takowe się pojawią), oraz inwestowanie (w te same instrumenty co dotychczas). Szybka kalkulacja pozwala stwierdzić, że abym osiągnął cel, portfel musi wzrastać co miesiąc o 270 zł.

Zaplanowałem też utworzenie funduszu bezpieczeństwa – jak bardzo jest on potrzebny, przekonałem się pod koniec wakacji, gdy z powodu nieprzewidzianych wydatków byłem zmuszony „pożyczyć” sobie z portfela kilka stówek. Obliczyłem, że w moim przypadku fundusz ten powinien wynosić ok. 3000 zł, jednak nie będę go uwzględniać w swoim portfelu inwestycyjnym.

W listopadzie do portfela doszły fundusze inwestycyjne jako ciekawy środek dywersyfikacji. W przyszłym roku chciałbym dorzucić do portfela jako zabezpieczenie waluty oraz srebrne monety. Czekam także na pierwszy polski ETF na WIG20, który ma pojawić się już w lutym – ciekawe, czy będzie minimalny próg wejścia. Jeśli będzie on odpowiednio niski, myślę, że instrument również dołączy do portfela zastępując mało płynne certyfikaty na WIG20.

Jeśli chodzi o cele pozafinansowe, planuję inwestować w siebie. Chciałbym rozpocząć uzupełniające studia magisterskie na interesującym mnie kierunku związanym z finansami. Zamierzam też zapisać się na kurs języka angielskiego przygotowujący do certyfkatu FCE. Mam też pomysł na ministronę internetową, która stanowiłaby niewielkie źródło dochodu pasywnego. Ale o tym być może napiszę innym razem.

Leave a Reply