Wczoraj WIG otworzył się poniżej kreski i tam już został do końca sesji. Dziś od rana też spadki. Czyżby nadeszła oczekiwana przez wielu korekta minihossy (lub po prostu powrót do długoterminowego trendu spadkowego)? Jakoś nie jestem zaskoczony, w końcu ile można rosnąć… Przecież nawet podczas hossy zdarzają się spadki.
16
2009

