Tytuł nieco prowokacyjny. Opisywałem ostatnio swój plan spekulacji na PKO. Kilka dni po zakupie kurs wzrósł o ok. 6% powyżej ceny zakupu a ja, zamiast zrealizować zysk postanowiłem, że poczekam jeszcze aż urośnie, jednak stało się coś niespodziewanego.
Przypuszczam, że wszyscy inwestorzy giełdowi słyszeli o planowanym debiucie PZU. Tydzień temu poznaliśmy maksymalną cenę, po jakiej akcje największego polskiego ubezpieczyciela trafią na rynek – jest to 312,50 zł. Podobnie jak w przypadku debiutu PGE, postanowiłem przeanalizować czy to mi się opłaca.


